Straszny sen Jarka K. ...This is a featured page

...i jeszcze straszniejsze przebudzenie


Pewnego razu, przyśniło się Jarkowi K., że wychowuje się na podwórku, chociaż w rzeczywistości wychował się w lepszym miejscu, Zanim sen zamienił się w koszmar, bardzo się Jarkowi K. podobał. Podwórko było obszerne, tak, że mogli się na nim zmieścić wszyscy jego wierni kumple. Przy pomocy słowa: „spieprzaj” kumple przegonili intruzów: Dziada, który był namolny, Huberta H., który, po paru piwach, obrzucił brata Jarka K. – Lecha niecenzuralnymi słowami i Małpę w Czerwonym, która miała zwyczaj zadawać głupie pytania.

Podwórko otaczały wspaniałe budowle: z jednej strony – gmach Prokuratury Generalnej, z drugiej – Komendy Głównej Policji z trzeciej – siedziby Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Centralnego Biura Śledczego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Po czwartej stronie podwórka trwały prace na budowie zakładu karnego. Serce rosło, patrząc jak wypełnia się dana przez Jarka K. współobywatelom obietnica zbudowania dla nich trzech milionów mieszkań.
Po słonecznej stronie podwórka stała kapliczka, a w niej figurka Zakonnika w moherowym berecie. Przed kapliczką – taca, na którą wierni rzucali ofiary pieniężne. Za każdym razem, kiedy taca się wypełniła, znikała w czarnej dziurze, dlatego nie udało się nigdy policzyć ofiarowanych Zakonnikowi pieniędzy.

Centralny punkt podwórka zajmował trzepak, na którym kolega od serca Jarka K. Antek M. wieszał płachty z nazwiskami osób zasługujących na wieczne potępienie i pogardę. Stojąca obok trzepaczka służyła do biczowania płacht.
W bardziej dyskretnym miejscu, na murze koło śmietnika wisiała lista zawierająca nazwiska osób, z którymi Jarek K. i jego brat Leszek K. skończyli znajomość. Z biegiem czasu, lista się wydłużała i stanowiła przypomnienie, że wymienionym na niej osobom nie trzeba było już wysyłać pozdrowień, życzeń, lub gratulacji, Oznaczało to dla kancelarii Jarka K. i jego brata znaczne oszczędności na papeterii, długopisach i znaczkach pocztowych, a więc realizację idei taniego państwa.

Na podwórku działały liczne kółka zainteresowań. Studio Nagrań gromadziło miłośników aparatury pozwalającej na nagrywanie najcichszych nawet rozmów i zwierzeń współuczestników zabaw. Okazało się, że wielu z nich jest w stosunku do Jarka K. nielojalnych, a więc niegodnych wspólnej zabawy. Dzięki Studiu Nagrań, musieli opuścić podwórko, między innymi: Jędrek L., Romek G., Wiesiek K, a nawet ulubieniec pobliskiego blokowiska Kazio M. Ten ostatni został wysłany karnie na odległe podwórko, za Kanał la Manche.

Dział Dokumentacji skupił amatorów – archiwistów, którzy zajęli się gromadzeniem wszelkich niepochlebnych wypowiedzi osób nieżyczliwych Jarkowi K i jego bratu. W kraju i za granicą. Archiwum rośnie z dnia na dzień i niewykluczone, że wkrótce stanie się Instytutem Pamięci Narodowej Bis.

Kółko Robótek Ręcznych opanowały dziewczęta zajmujące się szydełkowaniem. To one dostarczają służbom specjalnym kominiarek, tak efektownie prezentujących się w telewizji w czasie widowiskowych aresztowań o świcie. Chłopcy produkują dla lekarzy wojskowe kamasze

Po tak doskonale zorganizowanym podwórku, Jarek K. przechadzał się we śnie z przyjemnością. Do czasu.
Do czasu, kiedy na podwórku pojawili się Donek T. i Inni Szatani Wtedy właśnie sen Jarka K. zaczął zamieniać się w koszmar.

Inni Szatani założyli bowiem wkrótce:
  • Układ Łże-Elit,
  • Układ Lumpen-Liberałów,
  • Układ Wykształciuchów
  • Układ Mędrców z Trybunału Konstytucyjnego,
  • Układ Mediów Wściekle Atakujących Ideę IV Rzeczpospolitej,

W transmitowanej na całe podwórko rozmowie z przedstawicielami tych mediów, Donek T. posunął się do tego, że Jarka K. i jego brata Leszka K. nazwał braćmi,co bracia uznali za niesłychane chamstwo.

Po tym incydencie, Jarek K. miał już dość koszmarnego snu o podwórku, postanowił więc obudzić się i przenieść do lepszych miejsc, w których się wychował. Otworzył oczy i spojrzał na kalendarz. Data była porażająca. Jak dla Hannibala data klęski pod Zamą. Jak dla Napoleona data klęski pod Waterloo. Jak dla Hitlera data klęski pod Stalingradem. 21 września 2007!

Jest nadzieja, że Jarkowi K .nigdy już nie przyśni się już sen o żadnym podwórku....

Danuta Drzewińska




bogmis
bogmis
Latest page update: made by bogmis , Nov 15 2007, 8:43 AM EST (about this update About This Update bogmis Edited by bogmis

599 words added

view changes

- complete history)
Keyword tags: None
More Info: links to this page
There are no threads for this page.  Be the first to start a new thread.