Nasz głos
Na tej stronie zamieszczmy indywidualne propozycje oświadczeń członków RRD w różnych sprawach. Każdy ma prawo tu zabrać głos. Na podstawie tych wypowiedzi będą powstawały oficjalne dokumenty Ruchu.
W sprawie Trybunału Konstytucyjnego
My, członkowie Ruchu na Rzecz Demokracji, jesteśmy zbulwersowani projektem zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Doświadczając przez dwa lata dobrodziejstw rządów koalicji, zdołaliśmy już uodpornić się na nieobliczalne w skutkach pomysły rządzących. Traktowaliśmy je jako szkodliwe, ale w miarę upływu kadencji - nieuchronnie zmierzające do zasłużonej anihilacji - przejawy fobii i paranoi dominujacych sobistości tego rządu.
Podobnie, jak w czasach okupacji hitlerowskiej oraz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, przekuwaliśmy naszą wrogośc w żart. Jednak w tym momencie żarty się skończyły. Jeśli Trybunał Konstytucyjny zostanie "zdobyty" przez rządzacych, oznacza to koniec demokracji w naszym kraju. Stoczymy się w otchłań autorytaryzmu i upodobnimy się do obecnej Białorusi. Może to i dobrze. Skoro skłóciliśmy się z naszymi potężnymi sąsiadami: Niemcami i Rosją, tylko Łukaszenko może podać nam bratnią dłoń. A przecież musimy mieć jakichś przyjaciół w świecie, poza (?) Stanami Zjednoczonymi.
Jakie przesłanie wynika z tego ubolewania? Chciałoby się powiedzieć: kończ waćpan, wstydu oszczędź. Wciąż jednak wierzymy, że przyszłość naszego kraju zależy od nas samych. Nie dajmy się zwieść bałamutnym obietnicom. Twórzmy społeczeństwo obwatelskie. Manipulowaniu przy Trybunale Konstytucyjnym - stanowcze nie!
Teofil Figielski
____________________________________________________________________________________
Ręczne sterowanie
Tym razem chodzi o ręczne sterowanie wymiarem sprawiedliwości. Znowelizowana ustawa o ustroju sądów daje ministrowi – z pewnością z inicjatywy samego ministra Ziobry – możliwość przestawiania sędziów jak pionki. Zarówno w poszczególnych postępowaniach jak i na stanowiskach prezesów sądów. Po co to ministrowi (bo nie nam, obywatelom)? Napędzany ideą „oczyszczenia państwa” z postkomunistów zamienia ją konsekwentnie w ideologię. Jedyną słuszną. Gdyby sędzia wagi tej ideologii nie dostrzegał – można będzie go usunąć. Zatem sprawiedliwość sprawiedliwością, ale decyzja musi być nasza. Tak funkcjonujące systemy wymiaru sprawiedliwości boleśnie poznaliśmy. Wówczas, te kilkadziesiąt lat wstecz niezawisłość sędziów była również naruszana w jedynej słusznej sprawie. Dzisiaj, w imię nowej ideologii PiS również chce sobie podporządkować wszystko.
Marek Jefremienko
______________________________________________________________________________________________________________
There are no threads for this page.
Be the first to start a new thread.